• Kibice Razem
  • Lechia Gdańsk
  • Śląsk Wrocław
  • Arka Gdynia
  • Polonia Warszawa
  • GKS Tychy
  • Miedź Legnica
  • Górnik Zabrze
  • Korona Kielce
  • Lech Poznań
  • Motor Lublin
  • Jagiellonia Białystok
  • GKS Bełchatów
  • Sandecja Nowy Sącz
  • Pogoń Szczecin

16

mar

2018

Pomóżmy Agatce po raz kolejny! Został już ostatni etap!

Pomagamy

Ponad rok temu wzięliśmy udział w akcji, której celem była zbiórka pieniędzy na leczenie Agatki Szczypior, córki byłego piłkarza Ruchu. Teraz ponownie chcemy pomóc małej dziewczynce. Jej rodzicom zostało już bardzo niewiele do osiągnięcia wymarzonego celu!

Agatka urodziła się 30 maja 2015 roku ze znamieniem barwnikowym na prawej części twarzy. "Ogromne znamię na twarzy mojej córeczki przeraziło mnie w chwili, gdy pierwszy raz dostałam ją w ramiona. Brunatna plama pokrywała niemal połowę maleńskiej główki! Lekarze nie wiedzieli, co to jest, a w mojej głowie pojawiły się przerażające wizje - a co, jeśli to rak?! Wyszliśmy ze szpitala i właściwie zostaliśmy pozostawieni sami sobie. Musieliśmy z mężem na własną rękę szukać ratunku, bo znamię nie tylko szpeciło, ale stwarzało realne zagrożenie - nikt nie był nam w stanie powiedzieć, w co się może zamienić... Dzisiaj walka o to, by usunąć znamię z twarzy Agatki, trwa. Został już ostatni etap, jesteśmy już tak blisko, ale bez Ciebie nie damy rady…" - czytamy na stronie SiePomaga.pl.

 

W ostatnim kwartale 2016 roku pomogliśmy rodzicom Agatki zebrać pieniądze na operacje w USA. Koszta były duże, ale m.in. dzięki wsparciu kibiców Ruchu udało się osiągnąć cel. "Z pomocą ludzi o dobrych sercach udało nam się wyjechać! Pierwszą operację Agatka przeszła 28.02.2017 r. Doktor Bauer z zespołem wczepili pod skórę córeczki 3 ekspandery tkankowe. Po 12 tygodniach uzupełniania "baloników" solą fizjologiczną nadszedł dzień operacji. Agatce usunięto aż 95% znamienia! Niestety, okazało się zbyt duże, by za jednym razem usunąć je w całości. Wiedzieliśmy, że będziemy musieli wrócić na kolejną operację, ale w tamtym momencie w końcu, pierwszy raz od dawna poczuliśmy prawdziwą ulgę i szczęście" - czytamy w opisie.

Minął rok. Przed Agatką kolejna tura operacji. Agatka urosła, skóra się rozciągnęła, a wraz z nią powiększyło się znamię. Nie wystarczy już samo jego wycięcie. Początkowo miało obyć się bez ekspanderów, jednak po konsultacjach dr Bauer stwierdził, że trzeba po raz kolejny je wszczepić, żeby uzyskać jak najlepszy efekt końcowy. Tym razem będą to dwa mniejsze ekspandery, a po nich ostateczna operacja, dzięki której Agatka pozbędzie się całego znamienia.

"Niestety, koszty operacji przerastają nasze możliwości finansowe. Pierwsza operacja musi się odbyć już 4 maja... Mamy mało czasu, a kwota do zebrania ogromna, dlatego postanowiliśmy poprosić o pomoc dla naszej córeczki. Tym razem spędzimy w USA mniej czasu, operacja będzie łatwiejsza i zakończy całe nasze trzyletnie zmagania o pozbycie się znamienia. Tak bardzo chcemy, by nasza córeczka była zdrowa i szczęśliwa, by znamię zniknęło raz na zawsze, a wraz z nim zagrożenie, że przemieni się w coś, o czym nawet boimy się myśleć… Prosimy o pomoc dla Agatki. Pragniemy tylko jej dobra..." - piszą rodzice Agatki.

Wszystkie potrzebne informacje znajdziecie tutaj. Zachęcamy do wzięcia udziału w akcji! https://www.siepomaga.pl/agata-szczypior

Komentarze (0)
Liczba odwiedzin (27)
Czytaj więcej

Kategorie: Uncategorized

Tagi:

15

mar

2018

Artur Leszek: "Moja mama nie będzie żyć wiecznie"

Pomagamy

- Czuję się jak piłkarz, który doznał kontuzji i z niej wychodzi - mówi Artur Leszek. 26-letni kibic Ruchu większość życia spędził na wózku, ale ostatnio stawia już pierwsze kroki. By efekty się utrwaliły, musi przejść kosztowną rehabilitację.

Artur przyszedł na świat jako wcześniak. W siódmym miesiącu ciąży. Z jednym punktem w skali Apgar. - Z niedotlenieniem okołoporodowym. W inkubatorze dostał wylewu krwi do mózgu. Rokowania były takie, że będzie rośliną - mówi jego mama Jolanta Piotrowska.

Przy tak poważnym schorzeniu - mózgowe porażenie dziecięce - lekarze dawali mu niewielkie szanse na przeżycie. Diagnoza była błędna. Dziś Artur Leszek jest 26-letnim mężczyzną. Pełnym pozytywnej energii. Bardzo zmotywowanym. Facetem z pasją. I z jednym wielkim marzeniem. - Być samodzielnym - podkreśla w rozmowie z WP SportoweFakty.

Tą pasją jest dla Artura piłka nożna. Mówi wprost, że to jego życie. Przepłakał wiele nocy, wiedząc, że nie będzie mógł w przyszłości zostać piłkarzem. Przez wiele lat poruszał się na wózku inwalidzkim. Ostatnio pojawiła się jednak szansa, by stanął na nogi. Artur jest już po pierwszym etapie specjalistycznej rehabilitacji z wykorzystaniem ReWalk - innowacyjnego sprzętu neurorehabilitacyjnego. Efekty przerosły najśmielsze oczekiwania.

- Czuję się jak piłkarz, który doznał kontuzji i powoli z niej wychodzi. Robię pierwsze kroki o kulach, jestem w stanie samodzielnie się poruszać. Kosztuje mnie to wiele wysiłku, ale daje mi ogromną radość i satysfakcję. Ćwiczę trzy razy w tygodniu: dwa razy po dwie godziny, raz trzy godziny. Schudłem 17 kilogramów. Jestem z siebie dumny, że osiągam takie efekty - mówi Artur.

Najważniejsza jest teraz kontynuacja specjalistycznego leczenia. Nawet tygodniowa przerwa w rehabilitacji oznacza problem. - Gdy byłem chory i przez tydzień nie chodziłem na zajęcia, to pojawiły się przykurcze - opowiada. - Potrzebuję co najmniej 1,5 roku, żeby efekty mojej pracy się utrwaliły. Już teraz poruszam się bez wózka, ale ten chód nie jest jeszcze taki, jaki być powinien. Za 1,5 roku będzie prawidłowy, jeśli uzbieram środki na rehabilitację - dodaje Artur Leszek.

Specjalistyczna rehabilitacja neurologiczna jest bowiem bardzo kosztowna. Cena - w zależności od liczby i rodzaju zabiegów - waha się od 350 do 1000 zł. Za jeden dzień. Artur musi ćwiczyć pod okiem fachowców przynajmniej trzy razy w tygodniu. Na taki wydatek jego rodziny nie stać, dlatego prowadzona jest zbiórka środków na portalu siepomaga.pl.

Zbiórka potrwa do 20 marca. Do osiągnięcia celu brakuje ponad 50 tysięcy złotych.

- Dziękuję za każde wsparcie. Mam bardzo wielką nadzieję, że uda mi się stanąć na nogi. Dam z siebie wszystko. Nigdy tak nie wierzyłem w swoje możliwości jak teraz. Czuję się silniejszy i psychicznie, i fizycznie. Marzę o tym, by nie być uzależnionym od innych. Mam już swoje lata, a moja mama, która się mną opiekuje, nie będzie żyć wiecznie - podkreśla.

Cały artykuł można przeczytać na stronie Sportowe Fakty

Komentarze (0)
Liczba odwiedzin (32)
Czytaj więcej

Kategorie: Uncategorized

Tagi:

14

mar

2018

Co z nowy stadionem Ruchu

Wpłynęły 3 oferty

W siedzibie Centrum Przedsiębiorczości nastąpiło dzisiaj otwarcie ofert w postępowaniu na pełnienie funkcji Inżyniera Kontraktu dla zadania "Przebudowa Stadionu Piłkarskiego w Chorzowie przy ul. Cichej 6". Wpłynęły trzy oferty od następujących firm: 

  • CM Group Polska S.A 
  • Sweco Consulting Sp.z o. o. 
  • AYESA Polska Sp. z o. o. 

    "Informujemy wszystkich zainteresowanych, że tym razem jest duża szansa na skuteczne zakończenie postępowania przetargowego, co będzie skutkowało wdrożeniem kolejnych procedur przy realizacji tego zadania. Wszyscy trzymamy kciuki za powodzenie podejmowanych kroków!" - czytamy w komunikacie Centrum Przedsiębiorczości. 

    źródło: Niebiescy.pl / Centrum Przedsiębiorczości
Komentarze (0)
Liczba odwiedzin (37)
Czytaj więcej

Kategorie: Uncategorized

Tagi:

RSS
Pierwsza45678910111213Ostatnia

Dołącz do nas